PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Najlepsze lata gospodarki Włoskiej to chyba okres po 1955 kiedy to powstał Fiat 600. Popularny już symbol rozwoju gospodarczego Italii, jak również dobrobytu społecznego tamtejszego okresu. Włochy w tych czasach można by opisać jako sielankowe miejsce na ziemi w którym to każdy miał pracę i dostateczną ilość środków na prowadzenie godnego życia.
Z biegiem czasu jednak wszystko zaczęło się naturalnie zmieniać. Jeszcze w latach 90 – tych sytuacja była nienajgorsza. Pamiętać można okres w którym to przecież Włochy były metą dla Polskich imigrantów poszukujących pracy w tym tak dla nas odległym nie tylko geograficznie ale i też materialnie kraju w tamtejszym okresie. Od 2002 roku jednak rozpoczął się okres ciężki dla całej Italii. To w tym roku wprowadzono wspólną walutę Euro. Moment ten jest po dzień dzisiejszy ‘przeklinany’ przez większość Włoskiego społeczeństwa który obarcza właśnie wprowadzeniem Euro swą gorszą sytuacją finansową spowodowaną m.in. wzrostem cen.

Dlaczego doszło do tak dynamicznego wzrostu cen w tym okresie?
Osobiście uważam że to sami przedsiębiorcy i firmy chciały wykorzystać sytuację przejścia z Lira na Euro w celu zwiększenia swych zysków. Nieuwaga konsumentów i manipulowanie cenami ze strony przedsiębiorców (najczęściej detalicznych) spowodowało wzrost cen.

Jakby tego było mało wzrostowi cen towarzyszy brak wzrostu wynagrodzeń. Co powoduje jeszcze bardziej niezadowolenie społeczne. Wzrost gospodarczy wynosi około 1% a zapowiadany jest okres w którym to Włochy nie będą się rozwijały. Kolejnym problemem jest nadmierna ilość imigrantów którzy zabierają już i tak w małej ilości pracę nawet Włochom, mimo iż pewna cześć prac nie jest wykonywana przez samych Włochów.

Oprócz tych spięć w sferze rynku pracy istnieją spięcia jeszcze bardziej widoczne na linii włosi – imigranci. Dochodzi do wielu przestępstw popełnianych przez samych imigrantów (oczywiście jest to tylko ich część). Również dużym minusem jest brak prostych rozwiązań systemowych, nadmierna biurokracja, brak komputeryzacji pewnych sfer życia.

Tak jak w tytule ‘ciężko, ciężko, i jeszcze raz ciężko’. Miejmy nadzieję jednak że się to zmieni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here