PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Jak przyznają w rozmowie z PolskaItalia: nauczycielka języka polskiego we Włoszech – Pani mgr Anna Cz., oraz Danusia, Marta i Kasia – młode mamy Polki we Włoszech, nowe pokolenie Polaków urodzonych we Włoszech ma trudności z nauką języka polskiego.

Dwujęzyczność
Zjawisko dwujęzyczności, zwane inaczej bilingwizem, czyli umiejętnością posługiwania się dwoma językami równocześnie, nie jest łatwym procesem. Jak cytuje w swym artykule doktorantka Karolina K., opierając się na tezie pracy Joanny Cieszyńskiej-„O ile dwujęzyczność to umiejętność sprawnego komunikowania się w dwóch językach, postrzegana jest jako bogactwo, o tyle sama świadomość konieczności zdefiniowania lub wyboru własnej tożsamości kulturowej nierzadko jawi się wręcz jako przekleństwo”

Równoczesne nauczanie zarówno języka polskiego jak i włoskiego jest nie lada wzywaniem. Jak przyznają zgodnie moje rozmówczynie – mamy Polki, wychowujące dzieci urodzone we Włoszech, wiele zależy od siły, cierpliwości i gorliwości matki, która stara się przekazywać polską kulturę, tradycje, język polski, w domu gdzie w większości przypadków tata jest Włochem i niespecjalnie zna język ojczysty swojej żony.

Polska rodzina we Włoszech
Z pewnością jest łatwiej uczyć języka polskiego w domu, gdzie oboje rodzice są Polakami, dążącymi do tego, by ich dziecko znało swoje korzenie i język ojczysty. W takiej sytaucji jest znacznie łatwiej.
Jednak bywają i przypadki, gdzie rodzice, którzy przybyli do Włoch uciekając przed problemami z Polski, ukrywają swoją polską tożsamość i w domu zamiast mówić w języku ojczystym, mówią tylko niepoprawnym językiem włoskim, bądz co gorsze zlepkiem dwóch języków, a co za tym idzie kalecząc każdy z dwóch języków, opowiada mi o swoich spostrzeżeniach w naucznaiu języka polskiego, Pani mgr Marta Cz.


Rodziny polsko-włoskie

W rodzinach mieszanych, gdzie w większości przypadków mama jest Polką, a tata Włochem, sytuacja nie jest łatwa do opanowania. Należy umiejętnie żonglować dwoma kulturami, dwoma językami i odmiennymi zwyczajami w różnych sytuacjach. Jednak z tego co opowiadają moje rozmówczynie, jest to wspaniałe doświadczenie. Te mamy entuzjastki są bardzo dumne ze swoich korzeni i swoje dzieci uczą jak najbardziej języka polskiego, pozostawiając  naukę włoskiego tacie Włochowi. Zazwyczaj dzieci te mówią z mamą w języku polskim, a z tatą w języku włoskim. Dużą rolę w nauce języka polskiego odgrywają również polska telwizja, bajki i książki. Z czasem nawet i tata przy dzieciach pogłębia znajomość języka ojczystego małżonki. W nauce języka polskiego w rodzinie dwujęzycznej, bardzo ważny jest też doping i wsparcie ze strony małżonka, przyznaje Marta.


Język polski nieużytecznym językiem?

Jak opowiada mgr Anna Cz., zdarza się, że polska mama stłamszona przez ojca Włocha, poddaje się i przestaje uczyć   dzieci języka polskiego. W takich przypadkach, gdzie rodzina włoska zniechęca, bądź kategorycznie zakazuje nauki języka polskiego, bo w końcu jest nieużyteczny, dzieci zazwyczaj są zagubione. Często nie czują się ani Polakami ani Włochami, a nawet wstydzą się swoich polskich korzeni. A gdy  dzieci sporadycznie przyjeżdzają w odwiedziny do Polski, czują się wyalienowane z polskiej rzeczywistości, ponieważ m.in. nie są w stanie porozumieć się z rodziną polską.
Istnieją również i przypadki gdzie polski rodzic, trochę z lenistwa, trochę z   braku cierpliwości i bez oparcia ze strony małżonka, zaniedbuje proces przekazywania języka i polskich korzeni. Wtedy dzieci zazwyczaj przestają mówić w języku polskim i zatrzymują się na etapie podstawowym  w stylu: „Dzień dobry” i „do widzenia”.


Wstyd przed mówienieniem po polsku

Większość dzieci moich rozmówczyń jest dumna z tego, że ma polskie pochodzenie, i że zna dwa języki. Dzieci są właściwie dumne ze swej oryginalności. Cieszą je wyjazdy do dziadków do Polski  i to że mają polskich i włoskich kolegów. Jednak z tego co opowiada dośwadiczona nauczycielka, która już od ponad 20 lat uczy dzieci polskiej Polonii, bywają sytuacje, gdzie rodzice w obawie braku akceptacji ze strony włoskiego środowiska, czy też z uprzedzeń i złych doświadczeń w Polsce, zaniedbują, bądź zupełnie przestają uczyć własne dzieci języka ojczystego. W takich przypadkach dzieci te są bardzo zagubione, bo wstydzą się tego, że mają polskie korzenie.

W kwestii wstydu  również moje rozmówczynie: Danusia, Kasia i Marta, przyznają, iż nadal zdarza im się zaobserwować to zjawisko.Wprawdzie Moje rozmówczynie dziwią się takim zachowaniom zaobserwowanym wśród innych rodaków, jak i sąsiadów zza wschodniej granicy spotykanych na włoskich ulicach, w parkach i na lotniskach, jednak niestety jest to nadal często występujące zjawisko.  Jak twierdzą  Marta i Danusia, -Może to wynika z faktu, że mówiąc po polsku osoby te czują się jak ktoś gorszy. Wiele mam (Polek, Rumunek, czy też Ukrainek) unika swojego ojczystego języka w miejscach publicznych, choć da się wyczuć że nie są Włoszkami.-


Trudności w nauce języka polskiego

Jak przyznaje Kasia, ten temat  to tzw temat rzeka. Dzieci uczące się równocześnie dwóch języków, czasem zaczynają pózniej mówić, potem zaczynają mieszać dwa języki, bądź na etapie pierwszych trudności, wynikających z przyswajania drugiego języka, nawet stawiać opór i buntować się. Wiadomo, w sytuacji gdzie język włoski staje się pierwszym językiem dziecka, a język polski używany tylko przez mamę i u babci na wakacjach  w Polsce, przechodzi na drugi plan i nie łatwo kontynuować naukę. -W szkole dzieci zazwyczaj mają trudności z wymową, ortografią, a nawet zwykłą pisownią, czasem będąc przyzwyczajonymi do pisania drukowanymi literami w szkole włoskiej. Zniechęca ogrom polskiej litereatury, bo we włoskiej szkole mimo wielkiego dziedzictwa kulturowego, uczniowie poznają najwy��ej kilka włoskich utworów literackich na rok. Do tego nacisk ze strony polskiej mamy, a i może opinie włoskiego taty, w stylu: -po co uczysz  się polskiego, lepiej się naucz angielskiego-, nie zachęcają do nauki języka polskiego-, opowiada Mgr Marta Cz.


Opinia  nauczycielki polskiej szkoły we Włoszech

-Nie jest łatwo uczyć dzieci języka polskiego. Bywają sytuacje kiedy po prostu przysłowiowo po prostu „ręce opadają”. Czasem trafiają się dzieci z dużymi lukami programowymi, nie mówiącymi poprawnie ani po polsku, ani po włosku, czy też uczniowie, którzy mają ogólnie problemy z poprawną wymową, trudności w  wysławianiu się i  w pisaniu. W takich sytuacjach trzeba bardzo dużo pracować.

Czasem trzeba walczyć też o rodzinę, ponieważ zdarza się, że mama Polka posyła dzieci do szkoły, po czym po dwóch tygodniach pojawia się w szkole tata Włoch, twierdząc że zabiera dzieci ze szkoły, bo tylko tracą one tylko czas na bezużyteczny język.

Bywa, że trzeba przekonywać rodziców o korzyściach wypływających z nauki języka polskiego i jego równorzędnej wartości z językiem angielskim-. Jednak jak przyznaje mgr Marta Cz., ostatecznie te wszystkie trudności  znikają kiedy widzi się współpracę rodziców, głównie polskich mam, z polską szkołą. Chociaż największą nagrodą  za pracę jest widok młodych Polaków, dumnych ze swych korzeni, pragnących samodzielnie kontynuować naukę i pogłębiać wiedzę o swoim drugim kraju pochodzenia w polskiej szkole we Włoszech, podkreśla moja rozmówczyni.

Podsumowując, polskie dzieci we Włoszech napotykają na wiele trudności w nauce języka polskiego. Wynika to również z tego, iż dzieci z różnych powodów nie wynoszą wystarczającej wiedzy o języku polskim z domu rodzinnego. Na szczęście, wygląda na to, że nowa fala Polaków przybyłych niedawno do Włoch patrzy innym okiem na swoje pochodzenie i naukę języka polskiego. Po wyjeździe z polskiej ziemi do włoskiej, zdaje się że  ci Polacy czują większe przywiązanie do ojczyzny i nie wyobrażają sobie, by ich pociechy z polsko-włoskich małżeństw nie mówiły po polsku. Taki obrót spraw, to zasługa głównie polskich mam, które dzięki uporowi i cierpliwości w dążeniu do celu, zdołały wpoić swoim polsko-włoskim dzieciom, iż ich ojczyzną jest również „bella Polonia”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here