PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Uważani za faworytów Euro Niemcy dobrze grali w Warszawie tylko kilkanaście minut. Później dwa gole strzelił Mario Balotelli, Włosi wygrali 2:1 i w niedzielnym finale zmierzą się z Hiszpanią

Mam nadzieję na dobrą zabawę – mówił przed ćwierćfinałem z Anglią Mario Balotelli. W Kijowie się nie udało, zabawa zaczęła się i skończyła na dobrze wykonanej jedenastce. Wczoraj w Warszawie Mario szalał już na całego, dzięki jego golom Włosi – dopiero trzeci raz w historii – zagrają w finale Euro.


Cesare Prandelli twierdzi, że „Super Mario” go fascynuje i bardzo chciałby wiedzieć, co siedzi w jego głowie. Być może jeszcze się niej nie dostał, ale z pewnością jest bliżej niż trenerzy klubowi. Ale, wbrew pozorom, to nie największy sukces selekcjonera reprezentacji Włoch.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here