PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Sezamie otwórz się… w ostatnich dniach listopada 2008 większości obywateli z 27 państw UE towarzyszyła ta myśl, kiedy to w wyszukiwarce internetowej wpisywali www. europeana.eu .
Stworzenie Cyfrowej Biblioteki Międzynarodowej osobom zafascynowanym kulturą włoską umożliwia rzeczywiste poznanie dzieł, które dotychczas znajdowały się jedynie w muzeach, o których zazwyczaj można było przeczytać jedynie encyklopedyczną notatkę. Ci, którzy chcieli dotrzeć do oryginalnych tekstów bądź poznać obrazy, rzeźby musieli zazwyczaj jechać do Włoch. Europeana oczywiście nigdy nie zastąpi osobistej wizyty w muzeum ale może być świetnym przedsmakiem tego, co może nas w nim spotkać. Pozwala zobaczyć w pełnej krasie np. „Sąd Ostateczny” bez konieczności stania w kolejce do Muzeów Watykańskich…

Korzystanie z tego serwisu jest niezwykle proste. Wystarczy bowiem wybrać wyżej wspomniany adres internetowy tzn. : www. europeana.eu. Jednym z pierwszych kroków, które umożliwia dalsze sprawne poruszanie się po serwisie jest wybór języka oraz wpisanie interesującego nas hasła np. Raffaello Santi. Do naszej dyspozycji będą zarówno teksty pisane, obrazy ale też nagrania wideo. Wybór ze względu na: kraj, język, datę, źródło i rodzaj pozwoli skutecznie zawęzić przedmiot naszych poszukiwań. A wybierać jest w czym gdyż jeśli weźmiemy pod uwagę Włochy to swoich zbiorów użyczyła min. Centralna Biblioteka Narodowa z Florencji czy też Fundacja Federico Zeri z Uniwersytetu Bolońskiego. Istotnym partnerem akcji są Archiwa Państwowe. Wsparcie bibliotek narodowych i instytutów kulturowych udostępniających cyfrowe zapisy obrazów i obiektów jest nieocenione.
Po wpisaniu zapytania natychmiast pojawia się informacja zwrotna o tym w jakich językach i jakimi zbiorami dysponuje Europeana. „Wklikanie się” w wybraną ikonę dostarczy nam np. informacji o tym skąd pochodzi przedmiot naszego zainteresowania, kto go umieścił w portalu, w jakich językach i formacie jest dostępny. Pomocne może okazać się odwołanie do „wiecej” lub „patrz na przedmioty podobne”.
Duuuużym mankamentem tego portalu jest to iż, będąc tak łatwo dostępnym stosunkowo długo należy czekać na załadowanie się strony. Jego pierwsze uruchomienie było wielkim falstartem . Odwiedziny kilku milionów osób w jednej chwili przeciążyły serwer, blokując dostęp do zbiorów. Nie można bowiem zapominać, że mamy do czynienia z plikami wideo bądź tekstami skanowanymi, których załadowanie się wymaga czasu. Chcąc korzystać z dobrodziejstw Europeana wieczorami należy uzbroić się w cierpliwość. Wtedy to bowiem sięga po jej zbiory wielu użytkowników, co automatycznie wydłuża czas oczekiwania na wybrane pozycje. Dlatego też myślę, iż wielki ukłon należy się Polakom współtworzącym Polskie Biblioteki Cyfrowe. Jeśli bowiem, ktoś będzie miał kłopoty ze stroną w obcym języku to zawsze może sięgnąć po jego polskie tłumaczenie. Osobiście miałam problem z „Dekameronem” ale wersja polska pojawiła się niemal natychmiast.
Ważną kwestią są prawa autorskie. Z dostępnych tekstów czy obrazów można korzystać wyłącznie na użytek własny. Wszelkie powielanie i rozpowszechnianie zbiorów Europeany bez odpowiedniego pozwolenia jest najzwyklejszym piractwem. To również prawa autorskie zadecydowały o tym, iż do dyspozycji są przede wszystkim starsze teksty – absolutnie nie można łudzić się ze znajdziemy tu te, które dopiero co pojawiły się na rynku wydawniczym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here