PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

W wyniku głosowania przeprowadzonego wśród radnych włoskiego regionu Lombardia, za interwencję służb ratownictwa górskiego będzie trzeba zapłacić. Ma to na celu zmniejszenie liczby bardzo kosztownych i często zbędnych akcji ratunkowych.

Nowe rozporządzenie przyjęte na wczorajszym posiedzeniu radnych, zdobyło 38 głosów za i 27 przeciw. Ratownicy górscy ma teraz 120 dni na ustalenie kosztów, jakie poniosą osoby, które zwracają się do służb ratunkowych bez uzasadnienia. Turysta może pokryć do 50 procent całkowitego kosztu operacji ratunkowej.

 

Nowe prawo ma na celu promowanie odpowiedzialnej turystyki oraz zmniejszenie liczby niepotrzebnych interwencji.

 

W minionym 2014 roku ratownicy górscy przeprowadzili na terenie Lombardii 1155 operacji ratunkowych, rok wcześniej 985 akcji. Jak wynika z raportu sprzed kilku dni, już w samym 2015 roku w północnym regionie Włoch miało miejsce 133 operacji ratunkowych.

 

W innych włoskich regionach już od jakiegoś czasu telefon do ratownictwa górskiego wiąże się z wysokimi kosztami. W Veneto za interwencję, w przypadku gdy poszkodowany doznał poważnych obrażeń ciała, należy zapłacić do 500 euro. Suma ta może podnieść się aż do 7500 euro jeśli poszukiwany doznał jedynie lekkich zadrapań. W rejonie TrentinoAlto Adige za bezpodstawny telefon do służb ratunkowych możemy zapłacić 750 euro, natomiast w Valle d’Aosta ten sam błąd może nas kosztować 137 euro za każdą minutę pracy śmigłowca.