PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Umarł upadając na ziemię z 4 tysięcy metrów. Skakał wraz ze swym przyjacielem – instruktorem – z samolotu, jednak pierwszy spadochron nie otworzył się.
Drugi spadochron natomiast otworzył się za późno. Ofiara to Marino Virzi Scafazzello, 45 lat, właściciel siłowni w Parmie, znany w środowisku z pasji do body buildingu. Przed feralnym skokiem Scafazzello wykonał już jeden skok z tym samym spadochronem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here