PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

W latach 67 – 62 p.n.e., kiedy to Pompejusz zdobywał wielką sławę podbijając i grabiąc na Wschodzie, Marek Krassus wykorzystywał jego nieobecność w Rzymie manipulując klientelą i wykorzystując wszelkie środki do zdobycia prymatu w życiu politycznym.
Myślał, że może osiągnąć swój cel podczas nieobecności rywala, przeciwnika, o którego był bardzo zazdrosny, a zwłaszcza kiedy odnosił on sukcesy na Wschodzie.

Pierwszy spisek Katyliny

Pod koniec 66 roku p.n.e. Krassus udzielił sekretnego poparcia spiskowi, którego celem było usunięcie w połowie okresu urzędowania konsulów na rok 65 p.n.e., widząc w tym możliwość uzyskania pewnych korzyści. W bałaganie, jaki wówczas powstał, przejął on pełnię władzy dyktatorskiej. Osobą napędzającą spisek był Lucjusz Sergiusz Katylina, członek zubożałej starej rodziny patrycjuszy, który wzbogacił się na masakrach sulliańskich i szantażach w prowincji Afryka. Spisek na ich szczęście nie pociągnął większych konsekwencji, a to dlatego że nieliczne informacje wychodziły na zewnątrz. I chociaż senat poparł śledztwo, Krassus za pomocą swoich wpływów potrafił je umorzyć.

Drugi spisek Katyliny

W roku 64 p.n.e. Katylina przedstawił swoją kandydaturę na konsulat roku 63 p.n.e., przy wsparciu Krassusa. By zapewnić sobie przychylne przyjęcie, stworzył program reform zorientowany na radykalne zmniejszenie długów. Zainteresowani tym byli głównie szlachetnie urodzeni utracjusze, upadli ekwici oraz ludzie o dużych problemach finansowych. Senat zaniepokojony radykalnym planem reform oraz zawartym w 65 roku p.n.e. I triumwiratem między Cezarem i Krassusem, przeciwstawił Katylinie kandydaturę Cycerona. Był on tzw. homo novus, czyli „nowym człowiekiem”, który przerwał wielokrotne i ciągłe piastowanie urzędu konsula, począwszy od 94 roku p.n.e. przez nobilów (on był z ekwitów).
Dzięki swoim umiejętnościom krasomówczym, elokwencji i odpowiedniemu poparciu uzyskał mandat polityczny i objął urząd konsula. Nie oznaczało to wszakże, że Cyceron miał łatwe życie. Cezar i Krassus regularnie utrudniali mu działalność polityczną, wysuwając wiele liberalnych reform.

Katylina jednak nie rezygnował z szansy objęcia najwyższego urzędu. Wspierany jak zwykle z ukrycia przez Cezara i Krassusa, ponownie wysunął swoją kandydaturę na konsulat, tym razem na rok 62 p.n.e. Ponownie swoją kampanię oparł na całkowitym umorzeniu długów, szukając poparcia wśród biedoty, rzemieślników i warstw szczególnie pokrzywdzonych. Ludziom brakowało wody i chleba, a w mieszkaniach nie było miejsca na własnoręczne wypiekanie. Ponownie jednak Katylina poniósł porażkę z Cyceronem, który tłumaczył że wdrożenie tej reformy socjalnej pogwałciłoby tradycyjne stosunki własności. Po raz kolejny Cyceron udowodnił swój geniusz i umiejętności oratorskie i przeciągnął na swoją stronę zgromadzenie.

Pokonany Katylina, który na ulicach pokazywał się ze świtą weteranów Sulli i chłopów zrujnowanych przez weteranów, a zjednoczonych teraz nędzą, ponownie wysunął plan obalenia legalnej władzy, który zakładał zabicie urzędujących konsulów, a wśród nich Cycerona. W Etrurii Katylina miał wielu popleczników, którzy zgrupowali swoje siły pod Fiesole, sposobiąc się do marszu na Rzym. O przygotowywanym zamachu stanu Cyceron dowiedział się od pewnej kochanki jednego ze spiskowców. Mimo braku dowodów Cyceron nie zawahał się w obecności całego senatu zaatakować Katylinę pierwszą ze swoich sławnych mów, tzw. „Katylinarek”. W tej sytuacji Katylina opuścił Rzym i udał się do Etrurii gromadzić wojsko. W tym samym czasie w Rzymie, na podstawie pisemnych dowodów, dokonano egzekucji pięciu spiskowców poprzez uduszenie. Senat wysłał za Katyliną armię konsularną do Etrurii. Otwarcie nazywany rebeliantem i zdrajcą stanu szukał pomocy wśród Galów Allobrogów, którzy niezadowoleni byli z powodu nadużyć popełnianych przez namiestnika Galii Narbońskiej Fontejusza. Ostatecznie sam Katylina zdławił ich rebelię. Do potyczki między armią konsularną a zwolennikami Katyliny doszło w okolicach Pistorii, gdzie bunt został zdławiony, a sam Katylina poległ mężnie na polu bitwy.

Cyceron po zwycięskiej bitwie powitany został jako zbawca ojczyzny. Niebezpieczeństwo było oczywiście znaczne, jak poświadcza Salustiusz, historyk spisku (mimo że nie pałał wielką sympatią do Cycerona). Samo sprzysiężenie Katyliny było zaczątkiem pod przyszłą wojnę domową, tym bardziej że w spisku palce maczał sam Cezar, przyszły likwidator republiki.

Materiał opracowany przez: