PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Wskutek dzisiejszego trzesięnia ziemi we Włoszech straciło życie ponad 150 osób. Sto tysięcy pozostało bez dachu nad głową. Z całego świata wciąż napływają kondolencje dla włoskiego narodu. Również Polska wyraziła swoje ubolewanie z powodu tragicznej katastrofy.
Jak informuje Ambasada RP w Rzymie, Prezes Rady Ministrów RP Pan Donald Tusk oraz Prezydent RP Pan Lech Kaczyński przesłali na ręce – odpowiednio – Premiera Republiki Włoskiej Silvio Berlusconiego oraz Prezydenta Włoch Giorgio Napolitano depesze kondolencyjne w związku z tragicznym trzęsieniem ziemi, jakie nawiedziło m. L’Aquila i region Abruzzo w środkowych Włoszech. W depeszy Premiera RP czytamy m.in.: „Rząd i społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej łączą się w bólu z rodzinami ofiar i mieszkańcami nawiedzonego przez żywioł regionu Abruzji, którzy stracili swoje domy i niejednokrotnie dorobek całego życia. W imieniu własnym, członków mojego gabinetu oraz obywateli Rzeczypospolitej Polskiej składam na Pana ręce wyrazy najgłębszego współczucia„. Prezydent Lech Kaczyński zwracając się do Giorgio Napolitano napisał, że „w tych bolesnych chwilach łączy się w bólu i modlitwie z Rodzinami i Bliskimi Ofiar„. Dodał również: „W imieniu całego Narodu Polskiego chciałbym przekazać na ręce Pana Prezydenta głębokie wyrazy współczucia dla rodzin ofiar tej tragedii oraz tych, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów oraz życzyć osobom rannym w katakliźmie rychłego powrotu do zdrowia„.

Do Prezydenta i Premiera RP dołączył Marszałek Senatu RP Pan Bogdan Borusewicz, który w depeszy skierowanej do swojego włoskiego odpowiednika, Przewodniczącego Senatu Rep. Włoskiej Renato Schifaniego, napisał: „Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi jakie miało miejsce w środkowych Włoszech. Poruszony tą tragedią chciałbym złożyć na Pana ręce wyrazy szczerego współczucia w imieniu własnym oraz Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Łączę się w głębokim bólu z Senatem oraz obywatelami Włoch, których dotknął ten kataklizm„.