PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Tuż po świętach w Wenecji miał miejsce protest ekologów i miłośników przyrody. Chodzi o masy podróżnych przypływających do Wenecji na ogromnych statkach turystycznych, które według ekologów zagrażają miastu.

Włoscy miłośnicy przyrody apelują głównie o rozwagę i chwilę refleksji nad sytuacją w jakiej znalazła się Wenecja. Należy rozważyć, czy miastu bardziej zależy na rozwoju turystyki i przyjmowania jak największej ilości zwiedzających, czy raczej należy zająć się ocaleniem miasta od zniszczenia.

 

Każdego dnia przez Wenecję przepływa dziesięć wielkich statków pasażerskich o wyporności 130 tysięcy ton, wiozące na pokładzie aż do 3,5 tysięcy turystów. Demonstranci w ramach protestu postanowili żegnać podróżnych hasłem „Nie do zobaczenia”.

 

Protesty nasiliły się po tym jak władze miasta i zarząd portu podpisały umowę w sprawie rozwiązania tego problemu. Przewiduje ona między innymi rozbudowę kanału, którymi statki mogłyby wpływać do miasta omijając basen św. Marka. Jednak realizacja tego planu pociągnęłaby za sobą ogromne koszty, poza tym byłaby niezwykle czasochłonna. Ekolodzy natomiast apelują o konieczność natychmiastowego działania, podkreślając, że sytuacja w tym akwenie jest niezwykle poważna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here