PODZIEL SIĘ
Ocen ten tekst

Niewiele jest krajów tak mocno wpisanych w historię, literaturę polską jak Włochy. Na Półwysep Apeniński podążali artyści, pisarze, poeci, adepci nauki, a także ci, których dzieje narodu zmuszały do opuszczenia ojczyzny.

Zachwyt malowniczością, bogactwem natury i dziełami budowniczych u naszych rodaków często ustępował na drugi plan, a na pierwszym pojawiała się melancholia, tęsknota za krajem nad Wisłą, nad Wilią. Dla Adama Mickiewicza to był nie tylko kraj, gdzie cytryna dojrzewa, pomarańcz blask majowe złoci drzewa. Czując się pielgrzymem, przeżywał nostalgię wędrowca bez nadziei powrotu do miejsca, z które musiał opuścić.

 

Kraj, któremu wiele zawdzięczamy


Przed wyruszeniem w podróż zajrzyjmy na: www.wynajemsamochodowlotnisko.pl, a zanim samolot znajdzie się na pasie lotniska Fiumicino, skorzystajmy z   informacji na: http://www.taniwynajemaut.pl/wlochy/ To nie najtańszy środek lokomocji, ale na pewno ułatwiający poruszanie się, skracający czas docierania do celu, np. do wybranego miejsca zakwaterowania. Wypożyczone auto może okazać się niezbędne także w trakcie zwiedzania. Kiedy w kraju wiele mówi się o genezie polskiego patriotyzmu, warto przypomnieć sobie przestrzenie, ważne dla nas. We Włoszech jest ich wiele. Raz po raz w świątyniach napotykamy na tablice upamiętniające obecność rodaków, czytając niejedną biografię Polaków, trafiamy na nazwy ośrodków kultury, nauki, gdzie zdobywali wiedzę, poznawali tajniki sztuki. Pijąc wyśmienitą kawę w najstarszej kawiarni w Rzymie przy via Condotti, dowiadujemy się, że wcześniej gościli w niej m.in.:

 

  • Adam Mickiewicz,
  • Juliusz Słowacki,
  • Cyprian Kamil Norwid,
  • Henryk Sienkiewicz,
  • bracia Aleksander i Maksymilian Gierymscy,
  • Czesław Miłosz.

 

Kraj, któremu nie zostaliśmy dłużni


Jeńcy, dezerterzy z armii austriackiej trafiali pod sztandary Legionu Polskiego, utworzonego przez Jana Henryka Dąbrowskiego, które u boku Francuzów nie tylko o wolność Polaków walczyły. W Rzymie tworzył też Legion Polski Adam Mickiewicz ze szlachetną ideą krzewienia w Europie wolności. Za życzliwość Włochów wobec Polaków szukających w latach zniewolenia swej ojczyzny żołnierze gen. Andersa, przyspieszając wyzwolenie ziemi włoskiej spod jarzma hitlerowskiego, pod Monte Cassino zapłacili wysoką cenę krwi. Bohaterowie ówcześni zasługują na wieczną pamięć, nie tylko na czerwone maki w piosence, ale i na naszą   obecność na tamtejszym cmentarzu z symbolicznymi zniczami.