,

Wojna żydowska

przez bedy

Żydzi od dawna próbowali się wyswobodzić spod jarzma Rzymu. Początkowe sukcesy zawsze podnosiły morale powstańców, jednak kiedy cesarz zwracał większą uwagę na powstanie, wysyłał armię, która zawsze była zdolna pokonać wroga.
Judea stała się rzymską prowincją po śmierci Heroda Wielkiego 4 roku p.n.e. Był on prorzymskim władcą, który uważał Italię za swój drugi dom. Jednak jako wielbiciel rzymskich obyczajów nie cieszył się w wśród ludu dobrym mniemaniem, a jego śmierć spowodowała ogromny wzrost protestów i powstań przeciw rzymskim okupantom. Ówczesny cesarz Oktawian August zareagował od razu wysyłając do Judei armię, na czele której znajdował się legat Syrii Warus. Stłumił on brutalnie i w miarę szybko powstanie, by na przyszłość nie zdarzył się podobny incydent. Cesarz August uznał Judeę za prowincję rzymską, co miało uspokoić temperament buntowników. Jednak Żydzi ani myśleli oddać własny kraj pod okupację.
Rozgromienie poprzedniego buntu tylko wzmogło protesty, które od roku 4 n.e. wzmagały się z roku na rok. Zamieszki były tylko chwilowe, ale miały się w przyszłości przerodzić w otwarty bunt antyrzymski.

Dnia 66 roku n.e. na terenie Judei w Cezarei wybuchło powstanie żydowskie skierowane przeciwko Rzymowi, które szybko rozprzestrzeniło się na całą Judeę. Wybuch powstania został sprowokowany przez Greków, którzy ofiarowali ptaki przed wejściem do lokalnej synagogi.
Ówczesny prokurator prowincji wyruszył na czele swojej armii do stolicy Judei, Jerozolimy, mając nadzieję, że samo pojawienie się zdyscyplinowanych legionów wywoła w powstańcach strach i wolę poddania się. Jednak przeliczył się ze swoją siłą. Kiedy wojska pojawiły się pod murami miasta z bram wyleciała „chmara” żydowskich powstańców, którzy rozgromili Rzymian w jednej potyczce. W walkach Rzymianie stracili 6000 ludzi i złotego orła legionu. garnizon został zdobyty w krótkim czasie, a wszyscy żołnierze wymordowani.

Legat Syrii Gajusz Cestiusz Gallus zebrał pospiesznie armię, którą tworzyły III Gallica, VI Ferrata i X Gemina. Dodatkowo armię wspierała konnica, oddziały pomocnicze i nowo zrekrutowani żołnierze. Jednak armia była źle zaopatrzona, niezdyscyplinowana i źle dowodzona. Legat natychmiast wyruszył pod mury Jerozolimy i rozpoczął oblężenie. Jednak niespodziewał się tak silnego oporu żydowskich powstańców, którzy zadali mu kilka dotkliwych porażek. Sam nie mógł się przedrzeć przez pierwszą linię fortyfikacji, a tak duże miasto (mówiono, że Jerozolima posiadała około 1.000.000 mieszkańców) na pewno było dobrze zaopatrzone. Żywności starczało na bardzo długie oblężenie, a i mury były ogromnych rozmiarów. Gallus postanowił więc przerwać oblężenie i wycofać się do Syrii. Jednak Żydzi ruszyli za legatem niszcząc jego armię od tyłu oraz łapiąc w zasadzki. W wyniku czego utracił on 5800 legionistów w nieudanej reakcji na powstanie. Doszło potem jeszcze do bitwy pod Gaboą, w której to Rzymianie utracili 525 legionistów, przy zaledwie 22 ofiarach wśród powstańców.

Neron zaniepokojony porażkami postanowił wysłać kogoś dobrze obeznanego w dowodzeniu, kogoś kto już zasłynął w walkach jako dowódca. Postanowił wybrać Wespazjana, dowódcę wojsk, który wraz z cesarzem Klaudiuszem zdobywał Brytanię. 57 letni Wespazjan jako jedyny nie był podejrzewany przez cesarza jako rywal do tronu, dlatego też Neron postanowił wysłać właśnie jego. W 67 roku n.e. Wespazjan rozpoczął inwazję na Galileę, szturmem zdobywając kolejne żydowskie miasta.

Jako, że Żydom nie udało się stworzyć regularnej armii, walka ograniczała się jedynie do oblężeń. Czerwca 67 roku n.e. pod miastem Jotapata (broniła się 47 dni) skapitulowali ostatni dwaj obrońcy miasta, wśród których był Józef Flawiusz, przyszły historyk, który opisał w najgłębszy sposób powstanie, wychwalając działanie i dowództwo Wespazjana i później jego syna Tytusa. Jako że Józef przepowiedział Wespazjanowi koronę cesarską i władzę, ten go zatrzymał w niewoli pozwalając tworzyć opis powstania. W przyszłości żydowski historyk zostanie wyzwolony i będzie dobrze traktowany przez cesarzy. Jotapadę Rzymianie zdobyli i zrównali z ziemią. Zginęło w niej 40.000 Żydów.

W 68 roku n.e. armia Wespazjana podzieliła się, by opanować pewne regiony i miasta w Galilei, ale już następnego roku dowództwo objął jego syn Tytus, który okazał się jeszcze lepszym dowódcą, niż jego ojciec. Wespazjan skupił się teraz na walce o tron, bowiem, znalazło się wielu pretendentów do cesarskiej władzy po śmierci Nerona. Na szczęście Wespazjan przejął władzę i mógł spokojnie obserwować poczynania syna w Judei.

Rzymianie kontynuowali pacyfikację powstania w Galilei. V Legion trybuna Cerealisa otoczył siły powstańców w Samarii, na górze Gerazim, gdzie zginęło ogółem 11.000 Żydów. X Legion opanował Tyberiadę, Tarychei i Joppe. Nie licząc zabitych, do niewoli wzięto 10.000 Żydów. Najświetniejszym epizodem całej wojny była obrona żydowskiej twierdzy Gamali. Broniło się w niej 9000 Żydów i tłum ludności cywilnej. Przez cztery tygodnie trwała obrona twierdzy. W chwili upadku 5000 Żydów popełniło samobójstwo. Pozostałe 4 tysiące wymordowali Rzymianie. Z pogromu ocalały zaledwie dwie kobiety.
Twierdzę na górze Tabor Rzymianie zdobyli fortelem, mordując całą załogę. Maleńka twierdza Giskhala broniła się krótko i upadła. Wszystkich obrońców wymordowano. W ten sposób upadła cała Galilea.

Po licznych porażkach powstańców z regularną armią Rzymian, upadł arystokratyczny porządek w Jerozolimie, wywołany wkroczeniem do Jerozolimy i przejęciem władzy w Judei Jana z Gishali w marcu 68 roku n.e. na czele Idumejczyków. Był on zwolennikiem fanatycznych Zelotów. W walkach w mieście zginęło 10.000 Żydów. Jerozolima została rozerwana wewnętrzną wojną domową pomiędzy czterema frakcjami: Zeloci jerozolimscy pod wodzą Eleazara Ben-Szymona (2400 ludzi), Zeloci galilejscy pod wodzą Jana z Gishali (6000 ludzi), sykariusze pod wodzą Szymona Bar Giora (10.000 ludzi) i Idumejczycy pod wodzą Jakuba Bar-Sosa i Szymona Bar-Katla (5000 ludzi).
Dopiero wkroczenie Tytusa w 70 roku n.e. na czele 70.000 żołnierzy do Judei, spowodowało połączenie obu grup. Młody dowódca wcześniej zdobywający miasta i regiony wokół Jerozolimy usłyszawszy o zamieszaniu w stolicy Judei wyruszył na czele swojej potężnej armii. Zacisnął pierścień wokół Jerozolimy przygotowując atak na fortyfikacje.

Oblężenie Jerozolimy

Jerozolima posiadająca trzy mury, z czego wewnętrzny był najmocniejszy i najtrwalszy, wydawała się nie do zdobycia. Wojskami rzymskimi dowodził Tytus, z Tyberiuszem Juliuszem Aleksandrem jako jego zastępcą. W oblężeniu brały udział trzy legiony (V Macedonica, XII Fulminata, XV Apollinaris) na zachodniej stronie i z czwartym (X Fretensis) na Górze Oliwnej na wschodzie.
Tytus nałożył presje na dostawy jedzenia i wody poprzez pozwolenie pielgrzymom na wejście do miasta na świętowanie Paschy, a potem odmawiając im wyjścia. Po żydowskich wypadach które zabiły kilku rzymskich żołnierzy, Tytus posłał Józefa Flawiusza, byłego żydowskiego dowódcę lojalnego Rzymowi, aby negocjował z obrońcami. Skończyło się to zranieniem strzałą negocjatora przez Żydów, i kolejnym wypadem powstańców. Tytus został prawie schwytany podczas tego nagłego ataku, lecz zdołał uciec.

W połowie maja Tytus przygotował się do zniszczenia nowo zbudowanego Trzeciego Muru przy pomocy taranu, robiąc w nim wyłom. Podobnie postąpiono z Durgim Murem. Po zdobyciu dwóch pierwszych murów Tytus zwrócił swoją uwagę na twierdzę Antonii na północ od Wzgórza Świątynnego. Rzymianie zostali wtedy wciągnięci w uliczne walki z Zelotami, co zmusiło ich do wycofania się.
Rzymianie kontynuowali przygotowania do zdobycia twierdzy, które były jednak często opóźniane przez żydowskie wypady. W ten sposób powstrzymano np. konstrukcje wieży oblężniczej pod twierdzą Antonii. Z czasem jednak wyraźnie zaczęły dolegać obrońcom braki w jedzeniu, wodzie i innych prowiantach. Żydzi często więc ponawiali ataki na obóz Rzymian, w celu splądrowania rzymskiego zaopatrzenia.
Aby położyć kres plądrowaniu, wydano rozkazy zbudowania nowego muru, a konstrukcja wieży oblężniczej została wznowiona.

Po kilku nieudanych próbach dokonania wyłomu oraz dostania się na mury twierdzy Antonii, Rzymianie przeprowadzili tajny atak zabijając śpiących zelockich strażników i zdobywając ostatecznie twierdzę. Był to drugi najwyższy teren w mieście, po Wzgórzu Świątynnym, który pozwalał zaatakować samą Świątynię. W trakcie tego ataku jeden z rzymskich żołnierzy rzucił do środka Sanktuarium przez złote wrota płonącą głownię, która wznieciła pożar w Świątyni. Zniszczenie Świątyni nie było jednym z celów Tytusa. Najbardziej prawdopodobnie, że Tytus zamierzał opanować ją i zamienić na świątynię, poświęconą cesarzowi i bogom rzymskim. Ale płomienie rozprzestrzeniły się szybko i były wkrótce nie do powstrzymania. Świątynia została zniszczona w Tisza be-Aw, pod koniec sierpnia, czyli w święto upamiętniające rocznicę zburzenia Pierwszej i Drugiej Świątyni Jerozolimskiej. Płomienie wkrótce się rozszerzyły na pobliskie dzielnice mieszkaniowe miasta, zabijając wielu cywilów.

Rzymskie legiony szybko zmiażdżyły pozostały żydowski opór. Część ocalałych Żydów uciekła przez ukryte podziemne tunele, gdy inni ostatecznie schowali się w Górnym Mieście. Obrona zatrzymała rzymską ofensywę, aż do czasu zbudowania przez nich kolejnych wież oblężniczych. Miasto było kompletnie pod rzymską kontrolą już 7 września. Po całkowitym spacyfikowaniu miasta Rzymianie kontynuowali polowanie na Żydów, którzy uciekli z miasta.

Józef Flawiusz tak opisał zdobycie Jerozolimy:

„Kiedy wojsko nie miało już kogo zabijać ani co grabić, gdyż nie pozostało nic, na czym mogłoby wyładować swoją złość (a z pewnością nie powstrzymywałoby się od tego z chęci oszczędzenia czegokolwiek, jeśliby jeszcze miało jakąś okazję ku temu), Cezar rozkazał całe miasto i Przybytek zrównać z ziemią, a wieże Fazael, Hipikus i Mariamme, które wzbijały się ponad inne, jako też mur, który okalał miasto od zachodu, zachować; ten ostatni oszczędzono, aby służył do rozbicia obozu dla załogi, która tu miała pozostać, wieże – żeby były dla potomnych świadectwem, jaki to wspaniały i jak silnie obwarowany gród musiał jednak ulec męstwu Rzymian. Cały pozostały mur biegnący wokół miasta żołnierze, którzy go burzyli, tak starli z powierzchni ziemi, żeby przyszli przybysze nie mogli uwierzyć, że tutaj kiedyś mieszkali ludzie. Taki los Jerozolimie, wspaniałemu i na całym świecie sławą cieszącemu się miastu, zgotowało szaleństwo powstańców.

Tak oto Jerozolimę z dnia na dzień coraz sroższe dręczyły cierpienia, gdyż powstańcy pośród tych klęsk zionęli jeszcze większą złością, a głód, który dotąd szerzył spustoszenie wśród ludu, im także już począł do gardła zaglądać. Przerażający był widok tego mnóstwa w różnych częściach miasta nagromadzonych trupów, które wydzielały zaraźliwą woń i czyniącym wypady na wroga wojownikom tarasowały drogę; musieli oni bowiem stąpać po ciałach jak żołnierze przedzierający się przez szyki bojowe i nawykli do masowych mordów. Ale kiedy deptali po nich, nikt ani nie wzdrygnął się, ani nikomu serce nie drgnęło, a nawet do głowy nie przychodziło, że takie znieważenie umarłych może i dla nich samych stanowić złą wróżbę na przyszłość. Chociaż jeszcze ręce ociekały im krwią swoich współbraci, wybiegli do boju z obcymi, jakby chcieli – tak mi się przynajmniej wydaje – rzucać Bóstwu wyzwanie, że zbyt długo powstrzymywało od nich swoje karzące ramię. Do walki nie popychała ich nadzieja zwycięstwa, lecz po prostu zwątpienie w jakąkolwiek możność ratunku. Tymczasem Rzymianie, których zebranie budulca kosztowało niemało trudu, wznieśli wały w ciągu dwudziestu jeden dni, wytrzebiwszy drzewa, jak już powiedziano poprzednio, na przestrzeni dziewięćdziesięciu stadiów wokół miasta. Jak żałosny widok przedstawiał ten kraj! Okolica, którą dawniej upiększały lasy i sady, stała się istną pustynią, ogołoconą z wszelkiej drzewiny. Jeśli jakiś obcy przybysz, który widział dawną Judeę i urocze przedmieścia stolicy, potem spojrzał na to pustkowie, nie mógł nie zapłakać i nie westchnąć nad wielką zmianą, jaka tu zaszła. Wojna bowiem zdeptała wszelkie ślady piękna i gdyby ktoś, kto zna tę okolicę, nagle zjawił się tutaj, nie poznałby, gdzie się znajduje, lecz rozglądałby się dookoła za miastem, choćby stał tuż obok niego.”

Józef utrzymywał że 1.100.000 ludzi zostało zabitych podczas oblężenia, z których większością byli Żydzi. 97.000 Żydów zostało schwytanych i zniewolonych, w tym Szymon bar Gior i Jan z Gischali. Wielu uciekło na obszary dookoła Morza Śródziemnego. Według Filostratosa Tytus podobno odmówił przyjęcia wianku zwycięstwa, jako że „nie ma zasługi w zwycięstwie ludzi porzuconych przez ich własnego Boga”.
W okresie od 11 września 70 roku do 1 kwietnia 73 roku upadły żydowskie twierdze Herodion (poddała się bez walki) i Machaeus (poddała się po kilkudniowym oblężeniu). W Machaeus Rzymianie wymordowali 1700 mężczyzn, a wszystkie kobiety i dzieci sprzedali w niewolę. Uciekających ocalałych z pogromu Zelotów, otoczyli i zabili nad Jordanem.
Na wiosnę 73 roku n.e. Rzymianie prowadzili oblężenie i zdobyli twierdzę Masada. Upadek żydowskiej twierdzy Masady tak jest opisany przez historyków:

„Eleazar tej nocy przedstawił ludowi, by najpierw swoje żony i dzieci, a następnie samych siebie zabili. Następnego dnia Rzymianie znaleźli 967 trupów z wyjątkiem dwóch kobiet i pięciorga dzieci, ukrytych w pieczarach.”

Rzymianie ostatecznie spacyfikowali powstanie po ciężkich bojach.

Konsekwencje

Miasto zostało zburzone, a Świątynia Jerozolimska spalona. W Jerozolimie zginęło według przekazów Flawiusza 1.100.000 Żydów. Do niewoli trafiło ponad 97.000 Żydów, z czego 17.000 zmarło z głodu. O ile liczba jeńców jest prawdopodobna, o tyle liczba zabitych została wyolbrzymiona. Książęta i przedstawicieli znakomitych judzkich rodów odesłano do Rzymu. Starszych wysłano do egipskich kopalń, a najsilniejszą młodzież rozdano po rzymskich prowincjach, aby występowała w cyrkach walcząc z dzikimi zwierzętami. Podczas jednego cyrkowego spektaklu potrafiono zgładzić nawet 2000 ludzi. Dzieci i niewiasty sprzedano. Cesarz Wespazjan ogłosił Judeę swoją własnością prywatną i nakazał rzymskim urzędnikom rozprzedać ją małymi działkami.
Było to ciężkie powstanie, w wyniku którego wielu legionistów zginęło. Był to jednocześnie ostatnie tak duże powstanie żydowskie w okresie panowania Rzymu.

Materiał opracowany przez:

Poprzedni

Wojna domowa Cezara z Pompejuszem

Reszta podbojów

Następny

Dodaj komentarz